20 października 2026 roku w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku przeprowadzono pierwszą w Polsce operację tego typu u pacjenta z wczesnym stadium choroby Alzheimera. Operowany był 58-letni mężczyzna, a zabieg trwał około pięciu godzin.
Zespołem kierował chirurg dr Daniel Maliszewski. Współpracowali z nim dr Michał Gładysz, ortopeda specjalizujący się w chirurgii rekonstrukcyjnej i leczeniu obrzęku limfatycznego, oraz dr Ewa Migacz, specjalistka otorynolaryngologii i chirurgii rekonstrukcyjnej. Przy użyciu mikroskopów i robota mikrochirurgicznego lekarze połączyli naczynia żylne z węzłami chłonnymi w okolicy kąta żuchwy.
Celem zabiegu jest odciążenie tzw. układu glimfatycznego, który pomaga usuwać z mózgu szkodliwe produkty przemiany materii, w tym białka tau i beta-amyloid, kojarzone z chorobą Alzheimera. Metoda była wcześniej rozwijana m.in. w ośrodkach w USA i Korei Południowej, a dziś jest testowana także w Europie.
Pacjent czuje się dobrze i – jak relacjonują lekarze – śpi głębiej. Zespół monitoruje u niego m.in. poziom białka p-tau217 we krwi. Komisja bioetyczna zgodziła się na 15 takich zabiegów, a kolejny zaplanowano na listopad. Pacjenci są kwalifikowani we współpracy z neurologami z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
Lekarze mówią otwarcie, że to metoda eksperymentalna i nie wiadomo, czy może zatrzymać chorobę lub cofnąć jej objawy. Zapytany o to dr Maliszewski odpowiada: „Na takie stwierdzenie jest zdecydowanie za wcześnie”. Zabieg ma uzupełniać, a nie zastępować standardowe leczenie i opiekę neurologiczną. Mimo to polscy chirurdzy dołączają do grona zespołów, które szukają nowych sposobów walki z jedną z najczęstszych chorób neurodegeneracyjnych.



