12 października 2026 roku firma analityczna Wood Mackenzie opublikowała najnowszy globalny raport o kosztach wytwarzania energii. Wynika z niego, że magazyn bateryjny o czterogodzinnym czasie pracy jest dziś tańszy od szczytowej turbiny gazowej pracującej w cyklu prostym na każdym z 43 przeanalizowanych rynków.

Autorzy raportu wskazują trzy powody: szybki rozwój produkcji baterii, rosnące koszty budowy turbin gazowych oraz wahania cen paliwa. „Ta zmiana ekonomiczna jest zdecydowana i coraz wyraźniejsza” – mówi Ahmed Jameel Abdullah, główny analityk Wood Mackenzie. Jak dodaje, chodzi już nie tylko o to, że odnawialne źródła stały się konkurencyjne, ale o to, że magazyny i fotowoltaika razem zmieniają ekonomię całego systemu energetycznego.

Raport potwierdza też inny trend: farmy fotowoltaiczne z panelami obracającymi się za słońcem są najtańszym nowym źródłem energii w 43 z 48 badanych rynków. W pozostałych pięciu wygrywają lądowe farmy wiatrowe.

W Europie najtańszą opcją pozostaje fotowoltaika. Koszt instalacji magazynów wzrósł tu w tym roku o ok. 2 proc., po raz pierwszy od trzech lat, ale analitycy spodziewają się, że do 2031 roku spadnie o 12 proc. Wolniej zmiany postępują w Ameryce Północnej, gdzie koszty podnoszą cła i zmiany polityki energetycznej.

Tańsze magazyny pozwalają przechować energię ze słońca i wiatru na wieczór, kiedy zapotrzebowanie jest największe. To mniej spalanego gazu, mniejsza zależność od jego cen i stabilniejsza sieć – coraz częściej po prostu dlatego, że tak wychodzi taniej.