26 października 2026 roku Londyn zamknął dla ruchu centralną część Oxford Street. Samochody, autobusy i rowery nie wjeżdżają już na mniej więcej kilometrowy odcinek między Orchard Street a Great Portland Street, a ruch skierowano na okoliczne ulice.

Burmistrz Londynu Sadiq Khan nazwał ten dzień „przełomowym” i zapowiedział „nową erę” dla ulicy, przy której działają m.in. domy towarowe Selfridges i John Lewis. Codziennie przychodzi tu około pół miliona ludzi.

Zamknięcie dla ruchu to pierwszy etap. W kolejnym, którego prace mają ruszyć w nowym roku, na ulicy pojawią się drzewa, miejsca do siedzenia i dwa nowe place miejskie. Projekt prowadzi specjalnie powołana Oxford Street Development Corporation, a szczegóły mają być dopracowywane na podstawie opinii odwiedzających.

Według oceny skutków przygotowanej dla projektu zmiana może przynieść lokalnej gospodarce ok. 82 mln funtów i 700 nowych miejsc pracy. Władze liczą, że ulica wróci do grona najbardziej rozpoznawalnych deptaków świata, obok Pól Elizejskich czy barcelońskiej La Rambli. Pomaga w tym linia kolei Elizabeth, która ma stację przy Oxford Street.

Zmianę przywitała m.in. organizacja Guide Dogs, wspierająca osoby niewidome i słabowidzące – w Londynie mieszka ich ok. 214 tys. Część mieszkańców okolicznych ulic, taksówkarzy i przedsiębiorców obawia się jednak, że objazdy zwiększą korki w sąsiedztwie.

Tradycja zostaje: świąteczne iluminacje, które zdobią Oxford Street od 1959 roku, zaświecą także w tym sezonie.