Gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał ustawę SB 868, nazywaną Plug and Play Solar Act. Pozwala ona właścicielom domów i najemcom kupować w sklepach certyfikowane, wtykowe zestawy fotowoltaiczne o mocy do 1200 W i korzystać z nich bez zawierania umowy przyłączeniowej z zakładem energetycznym.
Takie zestawy, popularne w Niemczech jako „Balkonkraftwerk”, czyli „balkonowa elektrownia”, składają się zwykle z jednego–dwóch paneli i mikroinwertera. Stawia się je na balkonie, tarasie albo w ogrodzie i podłącza do gniazdka. Wyprodukowany prąd od razu zasila domowe urządzenia, zmniejszając ilość energii kupowanej z sieci.
Ustawa stawia warunki bezpieczeństwa: zestawy muszą mieć certyfikat UL lub równoważnego laboratorium i automatycznie wyłączać się, gdy w sieci zabraknie prądu. Zwolnienie z umowy przyłączeniowej obowiązuje do 1 stycznia 2030 roku, chyba że ustawodawcy je przedłużą.
– Nowe prawo zapewni czystszą energię, większą niezależność energetyczną i realne oszczędności dla konsumentów – ocenia Bernadette Del Chiaro z organizacji Environmental Working Group. Według pomysłodawcy ustawy, senatora Scotta Wienera, mieszkańcy dostali dzięki temu narzędzie, które pomoże im ulżyć w rachunkach.
Kalifornia jest dziesiątym stanem USA, który zalegalizował balkonowe elektrownie słoneczne, a ze względu na liczbę mieszkańców – największym rynkiem tego typu w kraju. To dobra wiadomość szczególnie dla najemców, którzy dotąd nie mogli skorzystać z fotowoltaiki na dachu.



