29 października 2026 roku, podczas konferencji ONZ o różnorodności biologicznej COP17, trzy agendy ONZ – Program Środowiskowy (UNEP), Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Sekretariat Konwencji o różnorodności biologicznej – przedstawiły raport „Nature's comeback”. To podsumowanie półmetka Dekady ONZ na rzecz Odbudowy Ekosystemów (2021–2030).
Według raportu odbudowa przyrody trwa na powierzchni około 252 mln hektarów w 149 krajach – to ponad osiem razy więcej niż powierzchnia Polski. Najwięcej takich działań prowadzi się w Azji (192 mln ha), następnie w Afryce (36 mln ha) i w Europie (9 mln ha). Autorzy zastrzegają, że te liczby odzwierciedlają także wielkość krajów i możliwości monitoringu, a nie tylko skuteczność.
Raport opisuje konkretne efekty: odradzające się populacje goryli górskich w Afryce Wschodniej, jaguarów w Brazylii, irbisów śnieżnych w Kirgistanie i delfinów gangesowych w Indiach. Prace przy odbudowie przyrody dały już ponad milion „zielonych” miejsc pracy. Pięć inicjatyw – z Chin, Kolumbii, Etiopii, Włoch i USA – otrzymało tytuł Światowych Flagowych Projektów Odbudowy ONZ.
Na lądzie świat jest mniej więcej w połowie drogi do celu, jakim jest objęcie odbudową 30 proc. zdegradowanych ekosystemów do 2030 roku. Gorzej wygląda sytuacja wód śródlądowych i mórz. Według autorów, by zdążyć, roczne finansowanie odbudowy musiałoby wzrosnąć ponad czterokrotnie – co mogłoby dać nawet 32 mln nowych miejsc pracy.
Szefowa UNEP Inger Andersen oceniła, że świat jest świadkiem początku jednego z największych ruchów na rzecz przyrody w historii, choć wciąż za wolnego. Dobra wiadomość jest jednak jasna: odbudowa przyrody działa.



