Samotność dotyka coraz więcej osób i wpływa zarówno na samopoczucie, jak i na zdrowie. Psycholodzy z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej (UBC) w Kanadzie sprawdzili, czy pomóc mogą drobne akty życzliwości.

W badaniu wzięło udział ponad 200 dorosłych mieszkańców Kolumbii Brytyjskiej, którzy przynajmniej czasami czuli się samotni. Uczestników zrekrutowano we współpracy z organizacją United Way BC. Przez dwa tygodnie jedna grupa codziennie wykonywała jeden dodatkowy, wybrany przez siebie miły gest wobec innych. Druga grupa robiła sobie w tym czasie codzienną przerwę dla siebie – np. na herbatę albo krótki spacer.

Okazało się, że życzliwość zmniejszała samotność bardziej niż przerwy dla siebie. Najwięcej skorzystały osoby, które na początku badania czuły się najbardziej samotne albo odczuwały lęk społeczny. Po dwóch tygodniach częściej też nawiązywały kontakty z innymi.

Ciekawy jest jeszcze jeden wynik: najlepiej działały uprzejmości wobec tzw. słabych więzi – sąsiadów, współpracowników czy znajomych z widzenia. Gesty wobec zupełnie obcych osób przynosiły mniejszy efekt.

– Akty życzliwości zmniejszały samotność bardziej niż przerwy na dbanie o siebie, zwłaszcza u osób, które zaczynały badanie z wyższym poziomem samotności lub lęku społecznego – mówi dr Yeeun Archer Lee, główna autorka pracy opublikowanej w „Journal of Personality”.

Wniosek jest prosty i dostępny dla każdego: przytrzymane drzwi, kilka miłych słów do sąsiada czy pomoc koledze z pracy mogą zrobić dobrze nie tylko innym, ale i nam samym.